Przejdź do treści strony

Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu. Rozumiem

Scena pierwotna

Pierwszy z cyklu wykładów Grzegorza Niziołka "Polski Teatr Zagłady". Projekcja filmu "Pasażerka" A. Munka

Social

Nowy Wspaniały Świat, Nowy Świat 63

18.11.2009
godz. godz.19:00


Polski teatr na doświadczenie Zagłady zareagował niemal natychmiast: pierwszym powojennym przedstawieniem Leona Schillera zrealizowanym po jego powrocie do Polski w 1946 roku, czyli „Wielkanocą” Stefana Otwinowskiego w łódzkim Teatrze Wojska Polskiego. Okoliczności powstawania spektaklu były o tyle dramatyczne, że premiera odbyła się w trzy miesiące po pogromie w Kielcach; w teatrze obawiano się w związku z tym antysemickich wystąpień.

Od tego momentu temat Zagłady będzie wciąż powracał w polskim teatrze. Dość powiedzieć, że podejmowali go chyba wszyscy wybitni artyści: Konrad Swinarski, Tadeusz Kantor, Jerzy Grotowski, Andrzej Wajda, Erwin Axer, Jerzy Jarocki, Kazimierz Dejmek, Józef Szajna, Krystian Lupa, Jerzy Grzegorzewski, Krzysztof Warlikowski. Dwie, o potężnej sile oddziaływania, idee polskiego teatru po 1945 roku – teatr ubogi Jerzego Grotowskiego i teatr śmierci Tadeusza Kantora – zostały sformułowane podczas pracy nad spektaklami, które odnosiły się bezpośrednio do doświadczenia Zagłady: „Akropolis” w Teatrze 13 Rzędów i „Umarłą klasą” w Cricot 2. Okaleczony, niedopełniony, groteskowy rytuał żałoby stał się jednym z najważniejszych tematów polskiego teatru. A w centrum artystycznej wizji znalazł się obraz skrajnego poniżenia, lęku, destrukcji i wykluczenia.

Pierwszy wykład dotyczyć będzie przedstawień z lat sześćdziesiątych: „Dochodzenia” Petera Weissa w reżyserii Erwina Axera (Teatr Współczesny w Warszawie, 1966) i „Pustego pola” Tadeusza Hołuja w reżyserii Józefa Szajny (Teatr Ludowy w Nowej Hucie, 1965). Ale punktem wyjścia będzie „Pasażerka” Andrzeja Munka, której projekcja towarzyszyć będzie wykładowi. Spektakle Axera i Szajny zostały zapamiętane przez publiczność jako szokujące i wstrząsające, naruszające granice teatru, łamiące przyzwyczajenia widzów i nadające wojennej traumie nową siłę oddziaływania. A równocześnie ich odbiór został zdeterminowany przez wydarzenia polityczne, które kształtowały w latach sześćdziesiątych pamięć o Zagładzie (proces Eichmanna, proces frankfurcki, budowa muru berlińskiego, wojna w Wietnamie).

W rozpowszechnionym wówczas dyskursie, kładącym nacisk na uniwersalne znaczenie zbrodni ludobójstwa, pomijano często fakt, że eksterminacyjna machina została uruchomiona przez nazistów w celu zgładzenia europejskich Żydów. Ale to właśnie w latach sześćdziesiątych kształtowały się też podstawy trwającej do dziś publicznej debaty nad Holokaustem.

W polskiej rzeczywistości politycznej wiele z tych wątków nie przedostawało się do zbiorowej świadomości, a i też przyczyny pewnych przemilczeń były inne. Przede wszystkim pamięć o zbrodniach wojennych podlegała silnym manipulacjom ideologicznym: szczególnym polem propagandowych działań państwa był obóz-muzeum w Oświęcimiu. A o obozach zagłady mówiły właśnie przedstawienia Axera i Szajny…

H!