Przejdź do treści strony

Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu. Rozumiem

Podstawy, czyli jak teatr przestaje być teatrem, żeby teatrem pozostać

Wykłady Piotra Gruszczyńskiego

Social

Świetlica Nowego Teatru

08.01.2018 godz.19:00
05.02.2018 godz.19:00
05.03.2018 godz.19:00


Cykl dziesięciu dyskusji wokół wspólnie obejrzanych rejestracji spektakli. Na ogół nienowych, czasami znanych, ale zwykle niewidzianych. Klasyka dzisiejszego teatru europejskiego w walce z reprezentacją, a jednak w obronie teatru. Performatywność tak, ale w przestrzeni teatralnej, a nie galeryjnej. Może to łabędzi śpiew nowego teatru? Może już wkrótce zostaną działania pozateatralne i stary jak świat teatr, w którym coś się udaje ku uciesze lub szlochaniu widzów? Wychodząc od starej zasady, że trzeba wiedzieć, żeby widzieć, zapraszam do odkrywania spektakli, które dopełniają prezentacje z cyklu Goście Nowego Teatru. Uwaga, ponieważ teatr niekoniecznie okazuje tak dziś pożądany „szacunek dla widza”, niektóre spotkania będą długie i nic na to nie poradzimy.

dr Piotr Gruszczyński – krytyk teatralny, dramaturg Nowego Teatru. Absolwent teatrologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pisał dla „Tygodnika Powszechnego”, „Res Publiki Nowej”, „Dialogu”. Był kierownikiem dramaturgicznym Teatru Rozmaitości, współpracował z Mariuszem Trelińskim przy realizacji oper, współtworzył adaptacje teatralne z Krzysztofem Warlikowskim. W 2003 roku wydał zbiór esejów i wywiadów Ojcobójcy. Młodsi zdolniejsi w teatrze polskim, w roku 2007 ukazał się zbiór jego rozmów z Warlikowskim Szekspir i uzurpator. Jest wykładowcą Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Ilustracja: Jarosław Danilenko http://pingxpong.tumblr.com/

8 stycznia
Zamorduj Europejczyka! Zamorduj go!…
Reżyseria Christoph Marthaler

Patriotyczny wieczór, legendarny spektakl, który ustanowił poetykę jego teatru, a zarazem przyniósł mu światową sławę, powstał w 1993 roku w berlińskiej Volksbühne. To był jeden z milowych kroków kształtowania nowego języka teatru niemieckiego. A zarazem bardzo niejednoznaczny komentarz do upadku muru z perspektywy nieistniejącej już NRD. Nie wykluczam takiej możliwości, że w 2018 roku z perspektywy Polski spektakl niebezpiecznie zbliża się do aktualności. Absolutnie MUST SEE!

5 lutego 
Todo el cielo sobre la tierra (El síndrome de Wendy)
Reżyseria Angélica Liddell 

Choś należy dziś do najważniejszych artystek teatru europejskiego, w Polsce jest mało znana. Chcemy poznać nie tylko szczególny język jej teatru, ale także osobistą wulkaniczną siłę performerki. Spektakl ma podtytuł Syndrom Wendy, który polega na patologicznym lęku przed opuszczeniem. To nielinearna struktura, w której wędrujemy od tragicznie naznaczonej wyspy Utoya aż do Chin, nie opuszczając ani na chwilę Neverlandu. Tyle że w tej krainie urządzonej przez Liddell rządzi wściekłość, bunt i gniew. Osobiste wątki mieszają się z polityką, czyniąc ten teatr niebywale osobistym, a przez to politycznym.

5 marca  
Góra Olymp 
Jan Fabre 

Fabre jest reżyserem teatralnym, choreografem i artystą wizualnym. Każda domena jego działalności to wspaniale odrębny język ekspresji. Góra Olimp to doświadczenie całkowicie transowe i immersyjne. Spektakl, który w teatrze ogląda się przez 24 godziny doprowadza widzów do stanów liminalnych. Zobaczymy fragmenty tego kolosalnego widowiska, które powraca do korzeni tragedii greckiej. Powitamy Dionizosa, który przychodzi na ziemię, by obdarzyć ludzkość najbardziej pożądanym i najmniej chcianym darem: szaleństwem. Miniimmersja gwarantowana!
 

Minione:

4 września
Pokój Izabelli
Reżyseria Jan Lauwers
Czas trwania 2H

Legendarny spektakl Needcompany z 2004 roku. Pierwsza część trylogii Sad Face Happy Face i europejskie objawienie działającej od 1986 roku grupy performerów, stosujących niestandardowy model pracy. Przez prawodawcę teatru postdramatycznego zaliczeni do klasyków tej odmiany widowisk. Znani z bardzo specyficznego, multimedialnego czy multiinstrumentalnego aktorstwa, będącego zarazem prostą, ale jakże nasyconą obecnością – na granicy prywatności. Przede wszystkim jednak twórcy wolni, którzy tworzą współczesne baśnie grozy. 

16 października
Czyściec
Reżyseria Romeo Castellucci
Czas trwania 1H30

Środkowa część trylogii Boska komedia z 2008 roku. Spektakl, który uczynił z Castellucciego artystę politycznego. Warto prześledzić jakimi środkami to zostało zrobione, jak korzystając z konwencji reprezentacji, rozmontowano ją od środka. Wreszcie, pomijając formalne mistrzowskie zagrania, można też zastanowić się nad sposobami pokazania tabu w teatrze. Być może tego ostatniego tabu dzisiejszej Europy, czyli pedofilii, choć najnowsze dzieje pokazują, że cofamy się, czyli tabuizacja odnotowuje progres.

30 października
Tkacze
Reżyseria Frank Castorf

Spektakl w 2000 roku pokazany na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych przy w połowie pustej widowni, zasiał w głowach polskich widzów zupełnie nowe myśli na temat politycznych możliwości teatru. Zaproponował brutalne rozwiązania interpretacyjne i inscenizacyjne, które do dziś szokują i zastanawiają. Przede wszystkim jednak uczą, jak można tekstu używać, zamiast go wystawiać. Przygoda z Castorfem powoli dobiega końca. Jego 25-letnia dyrekcja w Volksbühne jest już historią. Giganci jednak nigdy nie odchodzą. 

27 listopada
120 dni Sodomy
Reżyseria Milo Rau

Tym razem pójdziemy za ciosem i po prezentacji „Pięciu łatwych utworów" Milo Raua poszerzymy pole obserwacji o jego najnowszy spektakl, który miał premierę w lutym tego roku. Rau stworzył z aktorami zurychskiego Schauspielhausu i aktorami teatru Hora, w którym pracują aktorzy niepełnosprawni, wariację na temat tekstów de Sade’a i ostatniego filmu Piera Paolo Pasoliniego „Salo, czyli 120 dni Sodomy". Drastyczny temat połączony z obecnością aktorów niepełnosprawnych potęguje skandaliczność gestu Milo Raua, a jednocześnie zaburza naszą bezpieczną teatralną perspektywę widza. W najlepszym wypadku zaczynamy tu funkcjonować jak voyeryści. Teatr obnaża się przed nami, ujawnia swoje mechanizmy, zaczyna bawić się sam sobą i nami. Wpadamy w pułapkę tej zabawy, która robi się śmiertelnie nieprzyjemna.
Gościem spotkania był dramaturg spektaklu „Pięć łatwych utworów", Stefan Blaske.


Wstęp wolny

H!